Każdy Twój komentarz czytam, z każdego mam ogromną satysfakcję.
Jeśli podoba Ci się u mnie, dodaj się do obserwatorów.
Na pewno Cię odwiedzę.

sobota, 28 lutego 2015

Śliski temat - oliwki Babydream!

Cześć!
Dziś przychodzę do Was z porównaniem dwóch Rossmanowskich oliwek Babydream. Jedną mam dla mamy przeciwko powstawania rozstępów, a druga pielęgnacyjna dla niemowląt. Prześledzimy skład, dojdziemy mam nadzieję do wniosków, dlaczego jedna z nich jest tańsza o połowę. :)

środa, 25 lutego 2015

A to ci wałek, czyli magiczne papiloty!

Hej Wam!
Tym razem mam dla Was, sposób na loki bez użycia ciepła. A mowa tu o Magicznych Papilotach, lub jak kto woli Magic Leverag Pro.Są to siateczkowe papiloty, w które wciągamy włosy za pomocą specjalnego haczyka. W moim pudełku było 18 spiralek. 9 o dłuższych 25 cm i 9 krótszych 15 cm, plus dwa patyczki z haczykami za pomocą których 'nawijamy' włosy. Stwierdziłam, że na moje włosy będzie to mało, więc zamówiłam od razu dwa opakowania. 

wtorek, 24 lutego 2015

Szczoteczka do twarzy dla wymagającego wrażliwca.


Hej.
Wiem, że jest dużo recenzji na temat sławnej szczoteczki z Rossmana For your Beauty. Ale nie znalazłam recenzji tej szczoteczki, która byłaby zrobiona w kontekście skóry suchej, wrażliwej, naczynkowej i skłonnej do powstawania zaskórników.
Jest to mój pierwszy tego typu produkt, zawsze używałam swoich dłoni do mycia buzi. Przyznam, że nie wyobrażam sobie zmycia całego makijażu jedynie płatkiem kosmetycznym nasączonym płynem micelarnym, ewentualnie mleczkiem. Czuję, że moja skóra jest taka niedomyta. Recenzję piszę po kilku miesiącach od pierwszego użycia szczoteczki.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Nie lubię mydła w kostce.

Cześć!
Z nadmiaru mydła w kostce trzeba było wymyślić co z nim zrobić. Cała rodzina zaopatrzona w zapas mydeł na najbliższy rok, już więcej nie chciała. :) Dziś przedstawię Wam jak przeobrazić mydło w kostce na mydło w płynie. W internecie jest kilka proporcji, ale żadna się u mnie nie sprawdziła. Nie wiem od czego to zależy przyznam się szczerze. Za pierwszym razem kiedy rozpuszczałam mydło, miało fajną konsystencję, ale pozostawione na noc zgęstniało, a wręcz stwardniało. Ale od początku.
Czego będziemy potrzebować:
- dwie sztuki mydła w kostce, ja użyłam  Nivea, dokładnie takiego jak na zdjęciu
- gliceryna,
- woda. 
Kostki mydła ścieramy na tarce o grubych oczkach do garnka. Następnie do wiórek mydlanych dodajemy 3 litry wody i 1/3 szklanki gliceryny. Na kuchence roztapiamy mydło. Należy pamiętać, że mydło będzie nam się wydawać bardzo rozcieńczone, jednak one po wystygnięciu zgęstnieje. Jak mydło trochę wystygnie przelewamy do butelki z pompką i gotowe. Konsystencja mydła jest dość gęsta po wystygnięciu co możecie zobaczyć na załączonym filmiku. Poza tym takie mydło wychodzi o wiele taniej, a przecież pachnie równie ładnie i jest go dużo więcej. 
Polecam takie eksperymenty. Dużo pracy nie ma, a bardzo się opłaca.
Pozdrawiam
Gabi

czwartek, 19 lutego 2015

A Ty, czym pachniesz?

Witajcie!Zapachów ciąg dalszy.

Dziś o chcę Wam opowiedzieć o mojej miłości, o miłości od pierwszego "wąchnięcia". Zakochałam się w Aqua di Gioia.
Na samym początku napiszę Wam jakie ma w sobie nuty zapachowe.
Nuta głowy: cytryna, mięta.
Nuta serca: jaśmin, różowy pieprz, peonia.
Nuta bazy: labdanum, drzewo cedrowe, cukier.
Jak można wywnioskować ze składu, jest to orzeźwiający, świeży zapach zdecydowanie bardziej z tych letnich. Po rozpyleniu na ciało wyraźnie czuć zapach cytryny, lecz po jakimś czasie wyłaniają się słodkie nuty, jednak dalej są one świeże. Czuję w nim także coś wodnego.  Aqua di Gioia to intensywne perfumy, które trzymają się cały dzień. Na ubraniach zapach pozostaje dopóki ich nie wypierzemy. Z przeznaczenia są ta perfumy na okres letni, ale ja używam ich cały rok. Flakonik jest klasyczny, zgrabny, bez żadnych udziwnień, jak widać minimalizm jest w cenie.
Moja Aqua di Gioia ma pojemność 50ml, za którą zapłaciłam ok 220zł w drogerii Super-Pharm. Można je upolować w drogeriach internetowych taniej, ale trzeba uważać, bo raz się nacięłam już na takie "oryginały". 

środa, 18 lutego 2015

A co tak ładnie pachnie?

Hej, to znowu ja!

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam otaczać się różnymi zapachami. Dziś pokażę Wam jakie są moje ulubione.Zacznę może od wosków do kominków zapachowych. Mam trzy ulubione zapachy do których bardzo często wracam. 

Pierwszy z nich to Black Cherry od Yankee Candle. Wosk w pięknym buraczkowym kolorze i intensywnym, lecz nieprzytłaczającym zapachu. Jest to jeden ze słodszych zapachów, które zdarzyło mi się przetestować. W swojej kolekcji miałam świecę i wosk, zdecydowanie wolę wosk. Po pierwsze świeca nie miała tak intensywnego zapachu, a po drugie miałam wrażenie, że ten olejek zatopiony w wosku nie ulatniał się, a spalał, co nie było fajne. 
Black Cherry polecam tym, którzy lubią lekkie słodkie zapachy.

wtorek, 17 lutego 2015

Śniadanie z grubej...rurki!

Dzień dobry!
Jak powszechnie wiadomo śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Daje nam energię, sprawia, że nasz metabolizm zaczyna się budzić. Dzisiejsza propozycja mojego śniadania jest alternatywą dla wszystkich, którzy nie przepadają za wszelkiego rodzaju płatkami zalanymi cieplusim mlekiem, które przypominają raczej papkę dla dzieci niż owsiankę, a także dla tych którym nie do końca odpowiada smak płatków owsianych.
Swoje śniadanie rozpoczynam od odmrożenia truskawek, najlepsze są w Lidlu. Wyciągam je wieczorem poprzedniego dnia i rano są gotowe do spożycia. Oczywiście można użyć owoców świeżych, jeśli jest lato. Do blendera wsypuję płatki ok 3 łyżki i miksuję do powstania konsystencji mąki. Mogą to być płatki jęczmienne, żytnie, ryżowe czy kukurydziane, może to być mieszanka wszystkich płatków, co lubicie.
Do mąki z płatków dodaję rozmrożone truskawki, łyżkę miodu, trochę mleka i miksuję. Jeśli ktoś nie ma miodu można dodać cukier, ewentualnie ksylitol, sok z agawy, stewię, czegokolwiek używacie. Zdarza mi się czasami słodzić sokiem, albo malinowym, albo aroniowym. Dla urozmaicenia można dodać łyżkę siemienia lnianego, zmieszać różne owoce. Kombinacji jest wiele.
Dlaczego takie śniadanie jest dobre?
Podstawą są płatki, u mnie owsiane, które zapewniają odpowiedni poziom cukru we krwi, dodają energii i zaspokajają głód przez to, że zawierają węglowodany złożone powodujące stopniowe uwalnianie energii. Poza tym są produktem bogatym w rozpuszczalny błonnik pokarmowy, a także w składniki odżywcze takie jak witaminy z grupy B, E, K biotyna, kwas foliowy, cynk fosfor, wapń, potas, żelazo, krzem, magnez, mangan.
O miodzie wiadomo, że dodaje energii, zwalcza wiele zarazków, wspomaga układ immunologiczny.
Zamiast mleka można dodać jogurt naturalny, który będzie świetnie wpływał na naszą florę bakteryjną.
Moja propozycja na owsiankę dla wybrednych, czyli takich jak ja. :) Dzielcie się swoimi przepisami na zdrowe i pełne energii śniadania.
Smacznego! :)
Gabi