Każdy Twój komentarz czytam, z każdego mam ogromną satysfakcję.
Jeśli podoba Ci się u mnie, dodaj się do obserwatorów.
Na pewno Cię odwiedzę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 czerwca 2015

Uzdrowiony w połowie przepis na ciasto! ♡

Witajcie Łasuchy! ☺

Dziś post trochę odmienny, ale jakże przyjemny, słodki i sezonowy. Chcę się z Wami podzielić przepisem na ciasto bardzo, ale to bardzo proste. Uwielbiam je i mam nadzieję, że wykorzystacie przepis i zrobicie je. Będzie mi bardzo miło. 

poniedziałek, 4 maja 2015

Wiosna w pełni, a tyłek jeszcze zimowy!

Witajcie!


Zaczęła się taka pora roku, która sprzyja pokazywaniu większej ilości ciała. Stwierdziłam, że chcę się trochę wziąć za siebie i mimo, że dbam zazwyczaj o to co jem przybyło mi tu i ówdzie. Po prostu chcę wrócić do swojego rozmiaru x-small. Z racji powyższego wróciłam do zumby. Szczerze, nienawidzę ćwiczyć, bieganie, czy ćwiczenia z panią Chodakowską wyprowadzają mnie z równowagi i strasznie szybko się zniechęcam. Zumba jest formą ćwiczeń, które jestem w stanie zdzierżyć i nawet sprawia mi przyjemność. Wyszukuję sobie w sieci kilka filmików, które mi odpowiadają pod względem muzyki, szybkości wykonywania ruchów i sklecam playlistę, z którą ćwiczę. 

sobota, 28 marca 2015

Apiterapia zewnętrzna - domowa maseczka z pyłkiem pszczelim

Witajcie!
Siedziałam w domu i zastanawiałam się o czym Wam napisać i wpadło mi do głowy, że leży w szafce kuchennej pyłek pszczeli, który postanowiłam wykorzystać. Początkowo pyłek miał pełnić rolę wspomagacza odporności dla mojego chłopaka, ale coś mu się odwidziało i po kilku miesiącach wzięłam go w obroty. Może na początek kilka słów co to jest.

poniedziałek, 16 marca 2015

Cytrusy i kaszalot...

Witajcie! 

Dziś wpis z tych o tematyce 'zmieniam swoje nawyki'. 
Ile się oczytałam o cudownych właściwościach picia soku z cytryny z ciepłą wodą na czczo. Nie będę Wam pisać jakie korzyści z tego płyną i co Wam da taka cudowna mieszanka, bo pełno jest tego na blogach, napisze tylko to czego nie piszą nigdzie. O drugiej stronie medalu.Na sam początek muszę napisać, iż zrezygnowałam na czas postu ze słodyczy i dzięki temu cera bardzo mi się poprawiła. Ale ja głupia chcę czegoś więcej i więcej... Padło na wodę z cytryną, której szczerze nienawidzę.Oprócz cudownych właściwości nikt nie napisał, że po kilku dniach picia "eliksiru na wszystko" zamienię się w kaszalota. Nie wiem czy dostałam jakiegoś uczulenia, czy to jest naturalny etap oczyszczania, ale jak kto moja koleżanka trafnie określa, mam "kalkulator na twarzy". Do tego wszystkiego dodam okropne pieczenie w gardle.Ja wiem, może niektórych obrzydzam takim wpisem, musicie mi wybaczyć, ale chciałam się też dowiedzieć od Was, czy pijecie wodę z sokiem z cytryny na czczo i przechodziłyście to samo co ja? Czy to oznaka, że mam zaprzestać kuracji? 
Ze względu na walory smakowe, które mi ewidentnie nie odpowiadają przerzuciłam na wodę z grejpfrutem, która powinna równie dobrze działać jak woda z cytryną. 

Pozdrawiam Was kwaśno! 
Gabi


niedziela, 8 marca 2015

Domowa multiwitamina.

Hej!
Lubię sobie czasem wypić szklankę soku zrobionego samemu. Wiem co piję, nic nie jest przetworzone. Czuję, że wtedy robię dla siebie coś dobrego. Mocna dawka witamin i energii zawsze jest mile widziana zamiast drugiej kawy po południu. 

Do swojego soku dodałam:
- dwie marchewki, ale radzę dać jedną, bo jednak zdominowała smak soku,
- wyciśnięty sok z jednej pomarańczy, swoją drogą w marcu są mega słodkie,
- jedna gruszka,

- kilka mrożonych truskawek, ale polecam je jednak wcześniej odmrozić. 
Wycisnęłam sok z jednej pomarańczy, ale oczywiście jeśli ktoś chce może przepuścić przez sokowirówkę. Do sokowirówki wrzuciłam, gruszkę, dwie marchewki. Otrzymany sok połączyłam z sokiem z pomarańczy. Dodałam do tego kilka mrożonych truskawek i zblendowałam. Gotowe, mamy pomarańczową szklankę smaku i witamin. 

wtorek, 17 lutego 2015

Śniadanie z grubej...rurki!

Dzień dobry!
Jak powszechnie wiadomo śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Daje nam energię, sprawia, że nasz metabolizm zaczyna się budzić. Dzisiejsza propozycja mojego śniadania jest alternatywą dla wszystkich, którzy nie przepadają za wszelkiego rodzaju płatkami zalanymi cieplusim mlekiem, które przypominają raczej papkę dla dzieci niż owsiankę, a także dla tych którym nie do końca odpowiada smak płatków owsianych.
Swoje śniadanie rozpoczynam od odmrożenia truskawek, najlepsze są w Lidlu. Wyciągam je wieczorem poprzedniego dnia i rano są gotowe do spożycia. Oczywiście można użyć owoców świeżych, jeśli jest lato. Do blendera wsypuję płatki ok 3 łyżki i miksuję do powstania konsystencji mąki. Mogą to być płatki jęczmienne, żytnie, ryżowe czy kukurydziane, może to być mieszanka wszystkich płatków, co lubicie.
Do mąki z płatków dodaję rozmrożone truskawki, łyżkę miodu, trochę mleka i miksuję. Jeśli ktoś nie ma miodu można dodać cukier, ewentualnie ksylitol, sok z agawy, stewię, czegokolwiek używacie. Zdarza mi się czasami słodzić sokiem, albo malinowym, albo aroniowym. Dla urozmaicenia można dodać łyżkę siemienia lnianego, zmieszać różne owoce. Kombinacji jest wiele.
Dlaczego takie śniadanie jest dobre?
Podstawą są płatki, u mnie owsiane, które zapewniają odpowiedni poziom cukru we krwi, dodają energii i zaspokajają głód przez to, że zawierają węglowodany złożone powodujące stopniowe uwalnianie energii. Poza tym są produktem bogatym w rozpuszczalny błonnik pokarmowy, a także w składniki odżywcze takie jak witaminy z grupy B, E, K biotyna, kwas foliowy, cynk fosfor, wapń, potas, żelazo, krzem, magnez, mangan.
O miodzie wiadomo, że dodaje energii, zwalcza wiele zarazków, wspomaga układ immunologiczny.
Zamiast mleka można dodać jogurt naturalny, który będzie świetnie wpływał na naszą florę bakteryjną.
Moja propozycja na owsiankę dla wybrednych, czyli takich jak ja. :) Dzielcie się swoimi przepisami na zdrowe i pełne energii śniadania.
Smacznego! :)
Gabi

niedziela, 8 lutego 2015

Buraczana szklanka zdrowia!

Witam!
Dziś mam dla Was pyszny buraczano-owocowy sok. 
Zazwyczaj buraki spożywamy pod dwoma postaciami, albo barszczyku wigilijnego z uszkami, albo ćwikły z chrzanem do niedzielnego kotleta. Dziś mam jego nietypową wersję, czyli sok. 
A oto składniki: 
- jeden duży surowy, obrany burak,
- jedna pomarańcza,
- jedno jabłko. 
Buraka i jabłko przepuszczamy przez sokowirówkę i wyciskamy sok z pomarańczy. Otrzymane soki z sokowirówki mieszkamy z niewyciśniętym sokiem pomarańczowym i voila! Tylko należy pamiętać, aby odczekać ze spożyciem soku ok 1-2h.  
Sok z buraków bogaty jest w witaminę C i witaminy z grupy B, oraz nasycony substancjami mineralnymi. Żelazo w soku z buraków jest wysoko przyswajalne i bardzo dobrze wpływa na nasze czerwone krwinki. Dlatego jeśli cierpicie na anemię to polecam. W dwóch słowach - samo zdrowie. 
Smacznego! 
Pozdrawiam
Gabi :)