Każdy Twój komentarz czytam, z każdego mam ogromną satysfakcję.
Jeśli podoba Ci się u mnie, dodaj się do obserwatorów.
Na pewno Cię odwiedzę.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Męskie starcie zapachów!

Hej, hej, witajcie!

O wyższości oryginalnych perfum nad imitacjami nikogo przekonywać nie trzeba. Jednak zdarza się, że odpowiednik wart jest uwagi i właśnie tak było i jest w przypadku, który odkryłam niedawno ot tak będąc na zakupach w osiedlowym Lidlu. 
Czytałam już o perfumach z Lidla, że są bardzo trwałe i są też damskie odpowiedniki perfum od Hugo Bossa. Jednak moją uwagę przykuła męska wersja, która właśnie jest inspirowana Bottled od Hugo Bossa. Przyznam, że nawet butelka przypomina trochę swój wzór. Atomizer nie sprawia żadnych nieprzyjemności w postaci zacinania się, czy złego rozpylania produktu. 
Co do zapachu, wiadomo jest to woda toaletowa, jak większość zapachów dla mężczyzn. Po spryskaniu ciala lub ubrania zapach jest intensywny i pachnie niemalże identycznie, śmiem twierdzić, że jednak identycznie jak oryginał. Za to wielki plus! Jedynym mankamentem tego produktu jest niestety trwałość, po 5 godzinach praktycznie go nie czuć. Ale przecież za cenę 16,99zł dostajemy 50ml wody toaletowej, którą nie szkoda będzie naszemu mężczyźnie używać częściej. 
Jeszcze przypomnę nuty zapachowe oryginału:
jabłko, mandarynka, bergamotka, limonka, cynamon, geranium, aksamitka, goździk, mech, drzewo sandałowe, piżmo, wetyweria, drzewo cedrowe, drzewo oliwne.
Więcej o oryginalnym zapachu pisałam TUTAJ <--
Jeśli Wasz mężczyzna używa Bottled od Hugo Bossa, to polecam rozejrzeć się za Gibellini
X-Bolt jako zamiennika, którego nasi panowie będą mogli używać na co dzień bez wydawania większych pieniędzy, a nadal z możliwością uciechy nosa ulubionym zapachem.
Pozdrawiam
Gabi

11 komentarzy:

  1. masz rację, czasem jak zamiennik jest udany czemu nie spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, muszę się rozejrzeć za nim, bo uwielbiam Hugo Bossa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mogę zmusić mojego faceta do używania perfum...dla niego istniej tylko dezodorant w spreju ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój facet, nie wiedzieć czemu, preferuje jedynie oryginalne buteleczki :-) ja uważam, tak jak Ty, że warto mieć pod ręką odpowiednik kosztujący grosze, którego nie będzie nam żal wylewać na siebie w ciągu dnia :-) ale faceci to są dziwni, a mój w szczególności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że faceta ciężko przekonać do zmian w ogóle. Z resztą każdy ma swoje dziwactwa. :)

      Usuń
  5. Uwielbiam Bossa, muszę wspomnieć mojemu facetowi o tym zamienniku

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem bardzo zaskoczona, widziałam, że Lidl ma w swojej ofercie wody, ale byłam przekonana, że to jakieś "ich" kompozycje, a nie imitacje -to mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dla siebie kiedyś też stosowałam takie zamienniki .. Zapachy łudząco podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz w Lidlu są po 11.99 - wziąłem na testy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałem nie próbowałem. Mi żona zamawia te perfumy z zapachowiec.pl i są mega podobne do oryginałów które mam na specjalne okazję.

    OdpowiedzUsuń