Każdy Twój komentarz czytam, z każdego mam ogromną satysfakcję.
Jeśli podoba Ci się u mnie, dodaj się do obserwatorów.
Na pewno Cię odwiedzę.

sobota, 28 marca 2015

Apiterapia zewnętrzna - domowa maseczka z pyłkiem pszczelim

Witajcie!
Siedziałam w domu i zastanawiałam się o czym Wam napisać i wpadło mi do głowy, że leży w szafce kuchennej pyłek pszczeli, który postanowiłam wykorzystać. Początkowo pyłek miał pełnić rolę wspomagacza odporności dla mojego chłopaka, ale coś mu się odwidziało i po kilku miesiącach wzięłam go w obroty. Może na początek kilka słów co to jest.


Pyłek jest bez wątpienia najwartościowszym odżywczym produktem roślinnym. To męskie komórki płciowe roślin decydujące o ich budowie i rozwoju. W nich koncentrują się wszelkie składniki, podstawia budowy organizmu przyszłej rośliny.
Właściwości odżywcze i terapeutyczne pyłku wynikają z jego bardzo bogatego składu chemicznego.
Są to węglowodany, tłuszcze, białka, składniki mineralne, witaminy, rutyna, olejki eteryczne, fitocydy, antybiotyki-inhybiny, hormony, enzymy, kwasy organiczne, stymulatory wzrostu.
Węglowodany - fruktoza, glukoza, maltoza, oraz w mniejszej ilości arabinoza, ryboza, izomaltoza, czyli prościej rzecz ujmując cukry.
Tłuszcze, z 12 wyodrębnionych to między innymi kwas palmitynowy, linolowy, linoleowy, arachidonowy.
Aminokwasy, czyli składniki budulcowe białek, między innymi: fenyloalanina, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, treonina, walina, alanina, prolina, seryna i inne.
Składniki mineralne, czyli mikro i makroelementy: potas, fosfor, wapń, magnez, żelazo, miedź, jod itp.
Oczywiście witaminy: A, B1, B2, B3, E, C, B6, PP, P, D, H, B12, kwas foliowy, biotyna, kwercytyna, inozytol,, kwas pantotenowy.
Pyłek pszczeli zawiera także enzymy jak amylaza, inwertaza.
Jak widzicie pyłek pszczeli ma bardzo bogaty skład. Jednak dziś zajmę się nim od strony kosmetycznej. Czyli jak wykorzystać go do pielęgnacji naszej skóry, czyli działania zewnętrznego.
Tak bogaty skład działa odżywczo na naszą skórę. Dzięki takiej domowej maseczce z pyłkiem pszczelim nasza skóra będzie wyglądać na zdrowszą, zostanie ukojona, naskórek zostanie odbudowany, a dzięki zawartości antybiotyków w składzie działa bakteriobójczo i wstrzymuje rozwój bakterii chorobotwórczych.


Do zrobienia takiej maseczki będziemy potrzebować:

- pół łyżki pyłku pszczelego,
- łyżkę jogurtu naturalnego, gęstego, najlepiej sprawdzi się grecki,
- pół łyżki miodu,
- ewentualnie odrobinę gliceryny, ale nie jest to konieczność.

Na samym początku mielimy pyłek, gdyż ma on postać takich malutkich kuleczek. U mnie blender 
ręczny nie zdał egzaminu, więc wsypałam pyłek do woreczka strunowego i rozgniotłam wałkiem. :) Ale polecam do tego celu wykorzystać młynek do kawy, jeśli posiadacie. Następnie przesypałam do miseczki i dodałam pozostałe składniki. Pyłek pszczeli ciężko się rozpuszcza, więc radzę odstawić na jakieś 5 minut, aż się rozmoczy i wymieszać jeszcze raz. Jeśli skrystalizuje Wam się miód, możecie lekko go podgrzać i wtedy dodać do maseczki, Taką żółtą maź trzymamy na twarzy ok 15 minut i zmywamy.
Tak powinna wyglądać gotowa maseczka. Ma dość gęstą konsystencję, nie może też spływać z twarzy.

Moje odczucia
Zrobiłam sobie taką maseczką na wieczór. Po zmyciu jej czułam, że moja skóra jest oczyszczona, nie była ściągnięta, ale oczywiście zaaplikowałam sobie krem. Wstałam rano, a moja skóra wygląda jak nowa! Wszystkie niedoskonałości, są spłycone, mniej widoczne/mniej czerwone, wygląda zdrowiej i gładziej. :)
Serdecznie Wam polecam. Ale pamiętajcie, jeśli macie uczulenie na produkty pochodzenia pszczelego, ta maseczka nie jest dla Was!

Stosujecie pyłek pszczeli w swojej diecie lub robicie domowe kosmetyki z tym cudem natury?
Piszcie chętnie się dowiem!
Pozdrawiam
Gabi

14 komentarzy:

  1. bardzo fajny pomysł! już od dawna mam ochotę kupić ten pyłek do jedzenia, a skoro fajna maseczka z nim wyszła to już w ogóle czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, można na prawdę dodawać go do wszystkiego!

      Usuń
  2. ja niestety jestem alergiczką i mimo że pyłek w szafce leży opuszczony to nie mogę go wykorzystać :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Och tak pyłek kwiatowy jest genialny :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie jak maseczka ma miód to już ją kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo muszę kupić i przetestować:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam pyłku pszczelego w formie kosmetycznej i jakby sięgnąć pamięcią to chyba w żadnej innej również. Zaskoczyłaś mnie troszeczkę, ale dzięki Tobie wiem troszeczkę więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać, że z mojego bloga można wynieść jakieś nowe i mam nadzieję przydatne informacje. :)

      Usuń
  7. pierwszy raz słyszę o takim pyłku, ale jakbym użyła młynka do kawy swojego taty to by nie był zadowolony :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś swojemu tacie dobrze wyczyścić młynek, albo byś go przekonała, że ma zdrowy dodatek do kawy. :)

      Usuń
  8. Witaj Gabrysiu! Przede wszystkim fajnie, że tu trafiłam :)
    Pyłek mam w domu,a nie używam! Na pewno skorzystam z Twojego przepisu na maseczkę ;) Dziękiuję!
    Wesołych Świąt i wspaniałych chwil spędzonych w gronie najbliższych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ps. Mam nadzieję "13" będzie szczęśliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie tak samo dobra '13' dla mnie jak i dla Ciebie.☺ maseczkę warto wypróbować, chociażby, żeby wykorzystać zalegający pyłek, mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  10. Bardzo lubię pyłek pszczeli ma wspaniałe właściwości w dodatku świetnie sprawdza się jako maseczka-próbowałam.Ciekawy post;)

    OdpowiedzUsuń