Każdy Twój komentarz czytam, z każdego mam ogromną satysfakcję.
Jeśli podoba Ci się u mnie, dodaj się do obserwatorów.
Na pewno Cię odwiedzę.

sobota, 27 czerwca 2015

Pierwsze zderzenie z olejem marchewkowym!

Cześć! 

Jak wiecie, albo i nie jestem wielbicielką olejków. Moja sucha skóra je kocha, a poza tym forma i szybkość aplikacji jest tym co jeszcze mocniej mnie do nich przyciąga. 
Jakiś czas temu zalągł się w mojej głowie olejek z nasion marchwi. Wiedziałam, że prędzej czy później będzie mój, tylko nie miałam czasu, aby się wybrać po niego. W końcu mam! 

Swój olej jest z firmy ETJA, jest go 50ml. Znajduje się on w buteleczce z ciemnego szkła, 
z bardzo przydatną pompką.
Sam olej jest bezwonny, co mnie bardzo zdziwiło, spodziewałam się zapachu np oliwy z oliwek. Osobiście uważam to za plus, bo chcę go dolać do mojej oliwki. Teraz wiem, że nie zmieni jej zapachu, a tylko kolor. 
No właśnie kolor ma obłędny, choć nie powiem, że się nie przestraszyłam. Intensywna pomarańcz, którą ujrzałam na mojej ręce po naciśnięciu pompki miała w moim przekonaniu robić smugi, plamy itp. Tak się nie stało, wielka ulga!

Pięknie się rozprowadza, zostawia delikatną żółtą poświatę, olejek wchłania się niemal od razu, skóra jest taka... aksamitna! Olejku próbowałam nałożyć też na twarz, zrobiłam to na noc, bo to wersja dla mnie bezpieczniejsza. Nie zapchał mnie, nie uczulił. Obecnie jestem jeszcze w trakcie testowania, ale na razie jestem mega zadowolona. 

Jak potestuję go z oliwką to też Wam dam znać jak sobie poradził. Na razie zostawiam Was ze zdjęciami jak wygląda solo rozprowadzony na ręku. 

Co sądzicie o olejku marchewkowym? Używałyście? Piszcie, chętnie poznam Wasze zdanie!
A tymczasem miłego weekendu!
Pozdrawiam 
Gabi

31 komentarzy:

  1. Ciekawy olejek;) Trochę się go boję kupić bo olejki lubią mnie zapychać pozostawione na skórze twarzy;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się czy jest coś, z czego się nie da zrobić olejku xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie jako filtr uv bym go wykorzystała na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałabym się czy koloru pomarańczowego nie zostawi na włosach . :)

      Usuń
  4. Też bardzo lubię olejki, a marchewkowego nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o olejku marchewkowym :) heh ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie przepadam za olejkami chociaz ostatnio cos czesciej po nie siegam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wreszcie się przełamałam i mam olej żurawionowy..kto wie po nim może przyjdzie kolej na marchwkowy -poczekam na pełną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja generalnie używam rexony w sprayu, ale jednak trochę szczypie po depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o oleju marchewkowym! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi intrygująco! Co prawda pierwszy raz słyszę o tym oleju, ale jako osoba kochająca marchewki pod każdą postacią, na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pewno przepadłaś i koniecznie musisz wypróbować! :)

      Usuń
    2. A mogłabyś powiedzieć, gdzie kupiłaś?

      Usuń
    3. Kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością. :-) ale pełno jest ich w internecie. Wiem, że w starej mydlarni można go dostać, także jeśli masz gdzieś blisko to polecam zajrzeć. Wiem też od mojej przyjaciółki, która jest farmaceutką, że w aptekach można go dostać,ale chyba na zamówienie.

      Usuń
  11. Obecnie używam z drzewa herbacianego olejku ;) Pewnie się skuszę na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie zaintrygowałaś tym olejkiem! :) Na pewno będę o nim pamiętać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością jest to dosyć inny i ciekawy olejek. :) Strasznie długo się czaiłam na niego, ale nie żałuję w ogóle.

      Usuń
  13. Nie miałam, ale wydaje się być ciekawa propozycja na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Również nie byłam posiadaczką, jak komentujący wyżej ale wydaje się ciekawy. Napisz koniecznie jak sprawuje się po dłuższym użytkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten olej - do skóry używałam tylko w mieszankach, a teraz mam chęć sprawdzić, jak zadziała na włosy. jestem ruda, więc koloru się nie boję. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam nigdy oleju marchewkowego, ale dobrze wspominam krem do włosów z tym olejem... :)

    www.mamawplaskimobuwiu.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam jeszcze olejku marchewkowego

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz słyszę o czymś takim :D Ale takie eksperymenty to nie dla mnie :D
    ____________________
    miksologia-urodowa.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana zostałaś nominowana do Libster Blog Award ;) szczegóły u mnie na blogu w nowym poście ;) Jeśli chcesz możesz wziąść udział;) Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo nigdy nie słyszałam o olejku z marchwi, super :)

    OdpowiedzUsuń